środa, 28 września 2011

Karwia - Rudzki










Już drugi dzień mijał - sam w dużym domu.
Dziwne odczucie; oglądałem pensjonat Rudzki i sąsiednie; ileż to wszystko kosztowało - kiedy się zacznie zwracać?
Domy obok to mieszkania - sprawa prosta - lecz pensjonaty?
..
Zaglądnąłem do sąsiedniego pokoju, poszedłem do salonu;
tv na dużym ekranie - to coś zupełnie innego!
(zresztą były też całkiem inne programy)
..
"Kevin sam w domu.." -odnotowałem.

Karwia - spokój










Oczywiste; lubiłem pożartować - lecz chętnie wracałem do spokoju.
Najbardziej podobał się trawnik przed domem i fakt, że mogłem wyjść
bezpośrednio z pokoju.Siadałem z Restifem i śledziłem jego perypetie.
Faktycznie; o wszystkim decydują związki w jakie wpadamy.
..
Jednak na posiłku - zerkałem chętnie - z bezpiecznego dystansu.
"..i tak nie znajdę swojej Hipparchii,(..) ale czy jestem Kratesem..?"- odnotowałem

wtorek, 27 września 2011

L'ETE INDIEN- JOE DASSIN




Przesłane przez Dorotazz37 dnia 4 sty 2009
Indiańskie lato

Wiesz,

nie byłem nigdy tak szczęśliwy jak tamtego ranka

Chodziliśmy po plaży takiej trochę podobnej do tej

Była jesień, pogodna jesień

Pora roku która istnieje tylko na północy Ameryki

Tam, nazywa się tę porę indiańskim latem

Ale to było po prostu nasze lato

W swojej długiej sukience przypominałaś

Akwarele Marie Laurencin

Pamiętam, pamiętam bardzo dobrze

O tym co ci powiedziałem tamtego ranka

Minął rok, wiek, wieczność

Pójdziemy tam gdzie chcesz, kiedy chcesz

Będziemy się kochaś, kiedy miłość już umrze

Całe życie będzie podobne do tego ranka

W kolorach indiańskiego lata

Dzisiaj jestem już daleko od tego jesiennego ranka

Ale to jest jakbym tam był. Myślę o Tobie.

Gdzie jesteś? Co robisz? Czy jeszcze dla ciebie istnieję?

Patrzę na tę falę która nigdy nie dosięgnie wydmy

Widzisz, tak jak ona powracam do przeszłości

Tak jak ona, kładę się na piasku

I przypominam sobie, przypominam sobie o przypływach

O słońcu I o szczęściu które działo się na morzu


Pójdziemy tam gdzie chcesz, kiedy chcesz

Będziemy się kochaś, kiedy miłość już umrze

Całe życie będzie podobne do tego ranka

W kolorach indiańskiego lata

Tu sais, je n'ai jamais été aussi heureux que ce matin-la
Nous marchions sur une plage un peu comme celle-ci
C'était l'automne, un automne ou il faisait beau
Une saison qui n'existe que dans le Nord de l'Amérique
La-bas on l'appelle l'été indien
Mais c'était tout simplement le nôtre
Avec ta robe longue tu ressemblais
A une aquarelle de Marie Laurencin
Et je me souviens, je me souviens tres bien
De ce que je t'ai dit ce matin-la
Il y a un an, y a un siecle, y a une éternité

On ira ou tu voudras, quand tu voudras
Et on s'aimera encore, lorsque l'amour sera mort
Toute la vie sera pareille a ce matin
Aux couleurs de l'été indien

Aujourd'hui je suis tres loin de ce matin d'automne
Mais c'est comme si j'y étais. Je pense a toi.
Ou es-tu? Que fais-tu? Est-ce que j'existe encore pour toi?
Je regarde cette vague qui n'atteindra jamais la dune
Tu vois, comme elle je reviens en arriere
Comme elle je me couche sur le sable
Et je me souviens, je me souviens des marées hautes
Du soleil et du bonheur qui passaient sur la mer
Il y a une éternité, un siecle, il y a un an

On ira ou tu voudras, quand tu voudras
Et on s'aimera encore lorsque l'amour sera mort
Toute la vie sera pareille a ce matin
Aux couleurs de l'été indien
Kategoria:
Muzyka
Tagi:
L'ETE INDIEN- JOE DASSIN
Licencja:
Standardowa licencja YouTube
Głosy na tak: 478 Głosy na nie: 4

Wykonawca: Joe Dassin
Pokaż mniej ?
..
..więcej, więcej
..

Karwia - plaża VII


Plaża, plaża - całe studium.(..)
Wędrujemy; spotykamy się - znów wędrujemy osobno i znów spotykamy się..
Czy nie jesteśmy już znajomymi? - zapytałem.
"jak najbardziej" - odpowiedziała.
..
..ach Stary Kocie; jeśli kobieta śmieje się, to jest bardzo, ale to bardzo dobrze..
..będzie miseczka mleka (!) - ach może(!), morze wspaniałe; może tak, a może nie?
..
Tak czy inaczej; plaża zasługuje na wielką uwagę; tutaj nie ma "po sezonie"
""..plaża to prawdziwy salon demokracji.." - odnotowałem

Karwia - plaża VII



Zaoferowałem się z pomocą..
Pani znowu śmieje się,..lecz dziękuje.
(..)
Potem długo sprawę rozważałem - może byłem zbyt śmiały?
Oglądałem ujęcie Pięknej Nieznajomej na małym ekraniku Nikona..
..wzdychałem i notowałem niekoniecznie fakty.
..
Teraz już wiem więcej.
Czy miałem cierpieć jeszcze bardziej?
Czy chciałbym tego?
Wzdychać jak bohater z książki, którą miałem ze sobą..?;
..
"Czy to ja ciebie szukałem? - spytałem już łagodniej.- Przecież żyłem sobie spokojnie.
To prawda, że od czasu moich ostatnich nieszczęść trwałem w jakimś odrętwieniu, ale żyłem spokojnie. Sama mnie znalazłaś i ofiarowałaś się zostać moją przyjaciółką, cudowną, czułą przyjaciółką! Uwierzyłem ci. Moja dusza spragniona miłości oddała ci się z całym zaufaniem, przywiązała się, zaczęła oddychać szczęściem... Tak!, uczyniłaś mnie najszczęśliwszym z ludzi!...Ach! Może to było tylko okrutne wyrachowanie? Chyba tak, skoro tak gwałtownie rwiesz więzy, którymi moja dusza , złączyła się z twoją! Trzeba więc będzie...przestać cię...widywać, przestać cię...kochać...Zapłacę za to życiem, zobaczysz...Nieszczęsny, nieszczęsny!
Wszystko obraca się przeciwko mnie, nawet to co w życiu najsłodsze! Miłość, przyjazń, pokrewieństwo stają się dla mnie trucizną.(..)"
(Nicolas Edme Restif de la Bretonne, Ostatnia przygoda czterdziestopięcioletniego mężczyzny - s.160)
..
Pro domo sua
Czy miałem tak cierpieć?
Czegóż więc żałuję..?
Otóż nie wiem czego ..;dlatego żal..serce ściska.

Karwia - plaża VII









Sprawa była oczywista; spotkania były ważne nie tylko dla Co-Partnera.
Wyrwałem się w końcu - jak z więzienia, albo obozu; znów kilka dni laby
nad morzem; jestem wolny!
Wielkie dzięki Szaruś - fakt, pierwszy tydzień zawdzięczałem kotkowi - lecz teraz, teraz..
..czy muszę być lojalny wobec kotka?
Morze dodawało mi sił i otuchy; nie jesteś frajerem, choć jesteś stary,..- stary? - jaki tam stary..-(!) ale,ale..
"..ale, ale; kobiety lubią być kuszone - to nie ulega kwestii.." - odnotowałem.

Karwia - plaża VII








Chwila rozmowy ze Znajomą prowadzącą dziecko do szkoły;"a jakby tak nad morze.."
najśmielsza propozycja; "szkoła nie ucieknie.." - omal nie została zrealizowana -
lecz..jaka różnica?
..
Już jestem na plaży, ale sam; o Panie, co ja wyprawiam(!)
..prowadz mnie Panie, ale nie tak ostro - wtedy klęknąłem..;morze, nasze morze - zanuciłem cicho ile pamiętałem z kolonii letnich kiedyś.
..
Na plaży wszystko wypada; można klęknąć, polozyc sie i co tylko.
Zwłaszcza; rano.
"..co mnie bardziej tutaj ciągnie - morze, czy plaża..?" - "chyba jeszcze coś.." - dopisałem po chwili.

poniedziałek, 26 września 2011

Karwia o poranku










Znowu piękne spotkanie.
Chwilka rozmowy.
Znajoma odprowadza dziecko do szkoły.
Dwa zdjęcia Co-Partnera - fajne.
(niestety, ale tutaj nie mogę odnotować)
Jeszcze raz pozdrawiam.

Karwia o poranku







Teraz widać lepiej; o poranku.
"To prawdziwy kurort (!)" - odnotowałem.

Karwia o poranku










Wędruję powoli ; Karwia o poranku - jaka spokojna(!)
..ale kto ma się zrywać?
..po co?
"..chyba, że dzieci do szkoły" odnotowałem.
(był już 3 września - środa)
Fakt.